Jak przygotować się do nowego sezonu

1
1

Jesień i zima to odpowiednia pora, żeby zaplanować uprawy
na kolejny rok i przygotować się do sezonu.
Można podsumować tegoroczne wyniki, określić potrzeby
i opracować plan działania, który w nadchodzącym sezonie umożliwi zwiększenie plonów i ograniczenie wydatków.

Najwięcej wysiłku wymaga zakładanie nowej uprawy. Przyjrzyjmy się planowaniu takiego przedsięwzięcia na przykładzie uprawy popularnej w Polsce borówki amerykańskiej.

OPTYMALIZACJA: WYMAGANIA

System korzeniowy borówki jest dość płytki, dlatego roślina nie może pobierać wody, która wsiąka w głębsze warstwy gleby. Z tego powodu w lecie trzeba jej zapewnić dostateczną podaż wody w płytkich, przypowierzchniowych warstwach podłoża. Problem nie istnieje w zimie, ani (zazwyczaj) wiosną, kiedy w glebie są jeszcze zgromadzone zapasy wody. Sytuacja pogarsza się w lecie, czasami już w maju i czerwcu.

Wpływa to negatywnie na krzewy: rosną one słabiej, niektóre usychają, zawsze zaś dają plony widocznie słabsze niż w latach, w których ilość i obfitość opadów są wystarczające. Takie wahania ilości plonów mają wiele konsekwencji. Bezpośrednią i najbardziej dotkliwą są mniejsze zbiory i gorszy wynik finansowy. Dokuczliwa jest także nieprzewidywalność osiąganych wyników uprawy, wynikająca z dużych międzyrocznych wahań plonów. W takich warunkach trudno jest podejmować dobre decyzje biznesowe.

Remedium na część tych problemów jest nawadnianie uprawy, dzięki któremu można utrzymać optymalną wilgotność gleby przez cały rok.

OPTYMALIZACJA: PRECYZJA

Utrzymanie odpowiedniej podaży wody jest bardzo ważne, ponieważ borówka źle znosi zarówno przesuszenie, jak i zalanie. Wilgotność gleby nie powinna być niższa niż 50%, ale zalanie korzeni na czas dłuższy niż 24 godziny także jest niebezpieczne. W zalanej glebie obniża się podaż tlenu, a to prowadzi do obumierania korzeni borówki.

Wynika stąd, że optymalne nawadnianie jest możliwe wtedy, kiedy w czasie rzeczywistym kontrolujemy wilgotność gleby i natychmiast reagujemy na spadek wilgotności. Z drugiej strony system nawadniający powinien się automatycznie wyłączyć, jeśli czujnik rozpozna zalanie gleby. Wskazane jest użycie nie tylko detektorów mierzących wilgotność gleby, ale także czujników czujników przepływu wykrywających nieszczelności i wycieki.

Czujniki wilgotności rozmieszcza się w stosunkowo dużej odległości od siebie. Ich wskazania wystarczają do oceny średniej wilgotności uprawy, ale czujniki nie zareagują na miejscowe zalania spowodowane uszkodzeniem instalacji. Przed takimi zdarzeniami plantację najlepiej ochronią czujniki reagujące na zwiększony przepływ wody w rurach zasilających taśmy kroplujące.

OPTYMALIZACJA: JAKOŚĆ WODY

Borówka jest wrażliwa na zasolenie, dlatego woda pochodząca z własnych, otwartych zbiorników powinna być badana pod kątem zawartości NaCl. Wskazany jest lekko kwaśny odczyn wody, który można uzyskać, łącząc nawadnianie ze starannie dobranymi dawkami nawozów.

Przed podjęciem decyzji o modyfikacji odczynu wody należy zbadać odczyn gleby w kilku miejscach uprawy, żeby uniknąć jej nadmiernego zakwaszenia. Korekta takiej pomyłki jest pracochłonna i kosztowna.

OPTYMALIZACJA: WYBÓR TECHNOLOGII

Znając specyfikę uprawy, zapotrzebowanie na wodę i potencjalne zagrożenia, można wybrać najlepiej dopasowane rozwiązania techniczne. Optymalizacja oznacza w tym przypadku uzyskanie najlepszego możliwego nawadniania przy zachowaniu rozsądnych kosztów.

Ze względu na wymagania borówki system nawadniający powinien umożliwiać precyzyjne podawanie wody do układu korzeniowego, z uwzględnieniem rozstawu pomiędzy roślinami. Krzewy borówki zazwyczaj sadzi się w odległości 80–150 cm od siebie, odległości między rzędami powinny wynosić około 2 m.

Optymalne podawanie wody zapewnią przewody kroplujące, najlepiej (ze względu na znaczne długości odcinków) z kompensacją ciśnienia. Woda musi być przygotowana, co oznacza w tym przypadku oczyszczenie z substancji, które mogłyby zatkać emitery przewodów kroplujących. Dobrym rozwiązaniem są filtry automatyczne (dla większych plantacji) albo półautomatyczne (w przypadku średnich i mniejszych upraw).

Włączanie instalacji, w razie potrzeby podzielonej na sekcje, można zrealizować z użyciem elektrozaworów uruchamianych przez sterownik mikroprocesorowy. Sterownik powinien reagować na rzeczywistą wilgotność gleby, więc im więcej jej czujników zamontujemy, tym lepszy wynik dostaniemy. Dzięki temu będzie można uzyskać wymaganą precyzję nawadniania i zapobiegać niepotrzebnemu, nadmiernemu zużyciu wody.

Przed zalaniem w przypadku uszkodzenia instalacji uprawę ochronią czujniki wycieków współpracujące z kontrolerem albo autonomicznie zamykające elektrozawory odcinające wodę. Nowoczesne kontrolery mogą uwzględniać prognozy meteorologiczne, żeby opóźnić włączenie instalacji nawadniającej, jeśli w najbliższym czasie spodziewane są opady deszczu.

PLAN FINANSOWY

Dla budżetu przedsięwzięcia ważne są całkowite koszty działania systemu, nie można się ograniczać do wyboru najtańszych urządzeń i materiałów. Zakupy robi się raz na jakiś czas, natomiast koszty ponosi się przez wiele sezonów, do kolejnej przebudowy instalacji. Neutralizacja kosztów spowodowanych przez pochopne decyzje może być trudna i problematyczna, dlatego trzeba wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności.

Często kupno droższych urządzeń długofalowo daje istotne oszczędności w zużyciu wody i energii elektrycznej, pozwala unikać strat i zmniejsza pracochłonność uprawy.

HARMONOGRAM PRAC INSTALACYJNYCH

Jeśli prace przy nowej instalacji mają się rozpocząć na wiosnę, należy starannie uzgodnić terminy realizacji poszczególnych zadań, żeby zdążyć przed początkiem okresu wegetacyjnego. Żyjemy w niepewnych czasach, w których o dostępności materiałów i urządzeń mogą decydować zdarzenia związane z pandemią. Dlatego wskazane jest wczesne składanie zamówień i finalizowanie zakupów.

Harmonogram powinien przewidywać dostępność firm wykonujących prace ziemne i montaż instalacji. Uwzględnienie sezonowości rynku i zlecanie prac w martwym sezonie pomaga uzyskać niższe ceny i krótsze terminy realizacji.

DODATKOWE ZYSKI

Dobrze zaprojektowana i wykonana instalacja nawadniająca zwróci się nie tylko przez większe zbiory. Dodatkowe zyski przyniesie: zmniejszone zużycie wody, energii elektrycznej i nawozów. Nie bez znaczenia jest także redukcja czasu pracy przy plantacji i uniknięcie strat spowodowanych przesuszeniem lub zalaniem roślin.

O tych nieoczywistych, ale wymiernych korzyściach, mogą wiele opowiedzieć doświadczeni sprzedawcy i projektanci instalacji.

Firma MILEX profesjonalne systemy nawadniania proponuje następujące urządzenia oraz materiały:
  • Rury PE własnej produkcji – w szerokim asortymencie
    średnic, wytrzymałe mechanicznie, odporne na substancje
    zawarte w glebie i nawozy sztuczne
  • Linie kroplujące Watermil Drip, Watermil Pro
  • Filtry siatkowe, np. półautomatyczne Rivulis Irrigation F6400 albo automatyczne, m.in. sterowany elektrycznie filtr Rivulis Irrigation F3300
  • Filtry siatkowe półautomatyczne albo automatyczne WATERMIL
  • Sterowniki Hunter, np. serii PRO-HC albo HC Hydrawise
  • Czujniki wilgotności gleby, przepływu, deszczu i wielu innych parametrów, dostarczane przez firmę Hunter


Autor artykułu
Więcej tego autora admin

Żywienie roślin przez nawadnianie

Podczas przygotowywania pożywki należy uwzględnić zawartość poszczególnych składników w wodzie. Wiedza o...
Czytaj dalej