Opłacalność nawadniania kropelkowego w uprawie borówki wysokiej

Polska należy do światowych liderów w uprawie borówek – jesteśmy szóstym największym producentem tych owoców, a w Europie pod tym względem dorównuje nam tylko Hiszpania. 85 proc. owoców trafia na rynki zagraniczne, w większości do krajów Unii Europejskiej, np. Niemiec i Holandii.

Powierzchnia uprawy borówki w Polsce wzrosła w ostatnich latach – jest to uprawa opłacalna, jednak ze względu na specyficzne wymagania wodne potrzebuje dodatkowego nawadniania. Czy inwestycja w nawadnianie kropelkowe jest opłacalna w przypadku borówki? Takie pytanie zostało postawione jako teza pracy badawczej autorstwa Anny Kuli i Józefa Lipińskiego, realizowanej w Instytucie Technologiczno-Przyrodniczym w podwarszawskich Falentach.

Wymagania wodne borówki

Uprawa borówek jest obarczona specyficznymi wymaganiami w zakresie nawadniania. Stosunkowo płytki i mało rozwinięty system korzeniowy (większość korzeni znajduje się w wierzchniej warstwie gleby) powoduje wysoką wrażliwość na niedobory wody – nawet krótkotrwała susza może powodować słaby wzrost i niski plon. Konieczność częstego podawania wody, zwłaszcza w okresie letnim, zwiększa wysoka transpiracja – krzak borówki wykazuje ewapotranspirację (proces parowania terenowego) na poziomie 7–10 mm dziennie.
Popularność uprawy borówki wysokiej w Polsce rośnie – powierzchnia uprawy powiększyła się z 1,0 tys. ha w 2004 r. do 7,0 tys. ha w 2013 r., z kolei w tym okresie produkcja wzrosła z 4,0 do prawie 13,0 tys. t. Na dynamiczny wzrost produkcji borówki ma wpływ wysoka opłacalność tej uprawy, a także możliwość eksportu – stanowi on 80–90% zbiorów. Do głównych czynników decydujących o wysokości plonu nalezą: odpowiednia wysokość opadów atmosferycznych, a w przypadku ich niedostatku, nawadnianie, fertygacja, a także prześwietlania i cięcia odmładzające starsze krzewy. W związku ze zmianami klimatycznymi i coraz wyższymi średnimi miesięcznymi temperaturami powietrza wzrasta potrzeba nawadniania borówki. W świetle tych prognoz badacze z Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego w Falentach postanowili sprawdzić, czy nawadnianie kropelkowe jest opłacalne w tym typie uprawy.

Gdzie przeprowadzono badania?

Gospodarstwa rolne, które posłużyły jako teren badań, położone są w województwach mazowieckim oraz kujawsko-pomorskim. W ramach danych pochodzących z województwa kujawsko-pomorskiego, na glebach klasy IIIb oraz IVa są uprawiane dwie odmiany borówki wysokiej: Bluetta oraz Spartan. Nawadnianie kropelkowe realizowane jest na obszarze 4,0–4,5 ha, dawką wody od 5,8 do 15,0 tys. m3/rok (145–333 mm/rok), a średni czas jednego nawodnienia wynosił od 3 godzin w latach 2010–2012 do 6 godzin w 2015 r., a jedna dawka nawodnieniowa miała od 6 do 11 mm. Międzyrzędzia nie były nawadniane, dlatego rzeczywista dawka nawodnieniowa była około dwukrotnie większa. W badanym gospodarstwie stosowano następujące nawożenie: N – 70 kg/ha, K – 60 kg/ha w dwóch dawkach. Opady kształtowały się w przedziałach: w półroczu letnim (kwiecień–wrzesień) od 177,8 mm (2015 r.) do 515,8 mm (2010 r.), a opady średnie z wielolecia na stacji Toruń wynosiły 342 mm [GUS 2015]. Wyjątkowo suchy był rok 2015, kiedy w okresie wegetacyjnym suma opadów wynosiła nieco ponad 50% średniej z wielolecia, a w lipcu tylko 11% średniej.

Metodologia badania

  • Badanie efektywności nawodnień przeprowadzono we współpracy z rolnikiem i uprawnionym doradcą rolniczym. Jak wskazują autorzy opracowania, polegało na rejestracji następujących danych:
  • koszty inwestycji (budowy ujęcia wody, zakupu i instalacji sieci nawadniającej);
  • koszty eksploatacji (obsługi, napraw i zużycia energii elektrycznej) systemu
  • nawadniającego;
  • dawki wody do nawodnień;
  • plonach borówki na polu nawadnianym i bez nawodnień,
  • koszty zbioru i sprzedaży owoców;
  • stosowane nawożeniu i środki ochrony roślin.

Dane o opadach atmosferycznych były natomiast pozyskiwane z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Analiza ekonomiczno-finansowej efektywności opierała się na porównaniu kosztów i efektów przedsięwzięcia. Przeprowadzono je metodą zdyskontowanych przepływów pieniężnych (ang. Discounted Cash Flow – DCF) w przyjętym okresie odniesienia. Ocenę efektywności przeprowadzono, obliczając obecną finansową wartość netto przedsięwzięcia oraz finansową wewnętrzną stopę zwrotu.

Poniesione koszty

Nawadnianie uprawy borówki wysokiej wymagało inwestycji w budowę i eksploatację systemu nawadniania. Autorzy opracowania podsumowali wszystkie poniesione nakłady finansowe:

„Koszt budowy ujęcia wody wyniósł 46,0 tys. zł, a sieci nawodnień kropelkowych – 35 tys. zł w 2007 r. i 3,0 tys. zł w 2012 r. Roczne, bieżące koszty eksploatacji systemu nawadniającego wynosiły od 2,90 do 5,10 tys. zł. Składają się na nie koszty obsługi, które wynosiły od 1,0 do 1,3 tys. zł, energii w granicach 0,9–2,8 tys. zł i napraw, które były mało zmienne i wynosiły ok. 1,0 tys. zł. […] Zwiększona produkcja owoców na polu nawadnianym implikuje wzrost kosztów rolniczych. W przypadku borówki składa się na nie zwiększony koszt zbioru, zakupu opakowań (borówki były sprzedawane w pojemnikach mieszczących 0,25 kg owoców) i transportu. W zależności od zwyżki plonów wynosiły one w granicach od 90,33 tys. zł. w 2009 roku do 156,31 tys. zł. w 2015 r.”

Korzyści wynikające z nawadniania borówki

Badacze odnotowali znaczący wzrost plonów na nawadnianych obszarach:

Plony borówki amerykańskiej w latach 2008–2015 na polu nienawadnianym wynosiły w granicach od 4,0 do 6,0 t/ha (średnia 5,14 t/ha), a na nawadnianym od 10,0 do 12,9 t/ha (średnia 11,9 t/ha). Średnia zwyżka plonów na skutek nawodnień wyniosła więc 6,76 t/ha (132%) – wysokie zwyżki wystąpiły w 2008 (rok suchy) i 2015 r. (rok bardzo suchy), kiedy wyniosły kolejno 8,0 i 7,8 t/ha.

Podczas badania zauważono także zwyżkę przychodów spowodowaną nawodnieniem – cena owoców z pola bez nawodnień wynosiła w granicach 10–18 zł/kg (średnio 13,95 zł/kg), a z nawadnianego od 12 do 20 zł/kg – średnio 15,51 zł/kg.

Odnotowano również znaczny wzrost plonu borówki wysokiej przy zastosowaniu kropelkowego systemu nawadniania – średnie w obserwowanym gospodarstwie wynosiły średnio 5,14 t/ha (4,0–5,8 t/ha) na polu bez nawodnień i 11,9 t/ha (10,0–12,9 t/ha) na polu nawadnianym, dając zwyżkę o 132%! Produktywność nawodnień wyniosła od 2,3 do 4,2 kg owoców na 1 m3 dawki wody.

Anna Kula i Józef Lipiński podsumowują:
„Ocena ekonomiczno-finansowa przeprowadzona metodą zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF) wykazała, że finansowa wewnętrzna stopa zwrotu z nawodnień wyniosła 544%, finansowa aktualna wartość netto w warunkach stopy dyskontowej r = 6% równa się 2039,0 tys. zł (501,9 tys. zł/ha), a nakłady inwestycyjne na system nawadniający stanowiły tylko 20% zwyżki dochodu w pierwszym roku nawodnień. Wskaźniki te są wyjątkowo wysokie i wskazują na celowość nawadniania borówki.”

*Artykuł opracowany na podstawie pracy badawczej: Anna Kula, Józef Lipiński, Instytut Technologiczno-Przyrodniczy w Falentach, Produkcyjna i ekonomiczno-finansowa efektywność kropelkowego nawadniania borówki wysokiej, Woda-Środowisko-Obszary Wiejskie. T. 17. Z. 1 (57).


Opłacalność nawadniania kropelkowego borówki wysokiej

  • Nawadnianie borówki, jak pokazuje praca badawcza, okazało się bardzo opłacalne, finansowa wewnętrzna stopa zwrotu z inwestycji w badanym gospodarstwie wyniosła 544%, finansowa aktualna wartość netto w warunkach stopy dyskontowej r = 6% równa się 2039,0 tys. zł (501,9 tys. zł/ha), a nakłady inwestycyjne na system nawadniający stanowiły 20% zwyżki dochodu w pierwszym roku nawodnień.
  • Plony na polu nawadnianym wynosiły od 10,0 do 12,9 t/ha
  • (średnia 11,9 t/ha), a na polu bez nawodnień w granicach
  • 4,0–5,8 t/ha (średnio 5,14 t/ha).
  • Średnia zwyżka plonów na skutek nawodnień wynosiła
  • 6,76 t/ha (132%).
  • Produktywność nawodnień wyniosła od 2,3 do 4,2 kg
  • (średnio 3,2 kg) owoców na m3 wody.
  • Ceny handlowe owoców z plantacji nawadnianej były wyższe średnio o 1,56 zł/kg (11%) niż z plantacji nienawadnianej.
Autor artykułu
Więcej tego autora admin

Analiza gleby podstawą efektywnej uprawy

Produkcja roślinna jest złożonym procesem, chociaż wydaje się prosta, bo cóż w...
Czytaj dalej